Czasami mam tak, że widzę coś i muszę zrobić zdjęcie, ale nie jest ono jakieś spektakularne, ani nie wnosić nić ciekawego do ludzkiego życia, ale wzbudza we mnie jakieś emocje. Coś działa na moja wyobraźnię i podświadomość, i nawet jeśli ktoś powie, że jest to beznadziejne, nudne i bez wyrazu to ja i tak będę zaparcie walczyła o swoją rację.
Takie emocje wywołują na mnie te zdjęcia. Niby nic nie wnoszą, ale według mnie jest w nich to coś, co powoduję, że przenoszę się w inny świat.
A mam swój Świat, do którego często się przenoszę i w ten sposób odcinam się od męczącej rzeczywistości, która ostatnio daje mi bardzo w kość.
Oto te zdjęcia:
Pomijając to, że są niemal takie same lubię je i działają na moją wyobraźnie.
Wasza Solitari.